RYSZARD KAPUŚCIŃSKI OBECNY W NOWEJ PODSTAWIE PROGRAMOWEJ JĘZYKA POLSKIEGO W GIMNAZJUM
Ryszard Kapuściński – wybitny reportażysta, pisarz i fotograf znalazł swoje miejsce w nowej Podstawie programowej – Język polski na III etapie kształcenia oraz w szkole ponadgimnazjalnej, w treściach nauczania – zakres rozszerzony. W rozdziale Teksty kultury, w punkcie drugim - podstawy programowej dla gimnazjum - czytamy: „Teksty poznawane w całości lub w części (decyzja należy do nauczyciela): Homer Iliada i Odyseja lub Jan Parandowski Przygody Odyseusza; Pieśń o Rolandzie; Juliusz Słowacki Balladyna; Miron Białoszewski Pamiętnik z powstania warszawskiego; Ryszard Kapuściński – wybrany utwór”.
Formy reportażowe i te
z gatunku literatury faktu są nielicznie reprezentowane w podręcznikach
szkolnych do języka polskiego w gimnazjum, dlatego warto przeczytać z uczniami
mistrzowskie teksty, jakimi są utwory Ryszarda Kapuścińskiego. Profesor Jerzy
Bralczyk twierdzi bowiem, że zasługi Kapuścińskiego
dla polszczyzny są nie do przecenienia. Ważne jest bezsprzecznie, jakim
językiem polskim pisze: jak bogatym, trafnym, sprawnym i czytelnym.
Mimo wielu prawd o Ryszardzie Kapuścińskim, jego pisarstwo stanowi jednak znakomity materiał do
różnorodnych obserwacji językowych i ćwiczeń stylistycznych, a przede wszystkim
do atrakcyjnej lektury.
Dla uczniów gimnazjum proponuję książkę pt. Imperium –
fragment Imperialna kontrola oraz książkę Heban, fragment
rozdziału 5. Serce kobry. (Oba utwory można omówić w całości –
decyzja należy do nauczyciela.) Oprócz reportaży warto zapoznać uczniów z
kilkoma wierszami Ryszarda Kapuścińskiego z tomu Notes lub Prawa natury (wszystkie proponowane teksty znajdują się w załącznikach).

Ryszard Kapuściński – dane biograficzne
Ryszard Kapuściński – reporter i poeta, urodził się w 1932 roku w Pińsku na Polesiu (Białoruś) w rodzinie nauczycieli. Jako dziennikarz zadebiutował w 17. roku życia w tygodniku „Dziś i Jutro”, potem pisywał w „Sztandarze Młodych”. Od 1951 roku studiował na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, potem przeniósł się na historię. Został wierny swojej dziennikarskiej pasji, więc jakiś czas pracował w Polskiej Agencji Prasowej oraz na etacie w „Polityce”. W 1956 roku po raz pierwszy jako dziennikarz wyjechał do Indii i Afganistanu, a w 1962 roku Ryszard Kapuściński został stałym korespondentem PAP w Afryce. Od 1967 roku pracował jako stały korespondent PAP w Ameryce Łacińskiej, gdzie spędził 5 lat, mieszkając w Chile, Meksyku, Boliwii i Brazylii. Wcześniej podróżował po azjatyckich i zakaukaskich republikach Związku Radzieckiego. W 1974 roku Ryszard Kapuściński rozpoczął pracę w tygodniku „Kultura” i wyjechał do Angoli. Kilkakrotnie był w Etiopii i Iranie. W latach 1989-1991 podróżował po upadającym imperium radzieckim, gdzie przeprowadzał liczne rozmowy i obserwacje otaczającej rzeczywistości.
Owocem podróży Ryszarda Kapuścińskiego są liczne reportaże, fotografie, książki oraz tomiki poezji. Jego twórczość przyniosła autorowi światowy rozgłos, mistrza reportażu i oryginalnego poety. Drogę na zachodni rynek czytelniczy otworzyły Ryszardowi Kapuścińskiemu trzy książki: „Cesarz”(1978) o świetności i upadku Hajle Sellasje w Etiopii; „Szachinszach” (1982) o dworze szacha Rezy Pahlawi w Iranie; „Imperium”(1993) czyli zbiór szkiców z podróży po byłym ZSRR. Tłumaczone na wiele języków przyniosły autorowi światową sławę i czołowe miejsce nowego dziennikarstwa. Jury Biblioteki Publicznej Nowego Jorku wybrało „Cesarza” jedną ze 150 najważniejszych książek XX wieku.
Prócz wymienionych książek Ryszard Kapuściński napisał jeszcze wiele innych, np.„Jeszcze dzień życia”, „Busz po polsku”, „Czarne gwiazdy”, „Chrystus z karabinem na ramieniu”, „Heban”, „Autoportret reportera”, „Podróże z Herodotem”, serię „Lapidarium”. „Ten inny” to zbiór wykładów wygłoszonych przez Ryszarda Kapuścińskiego w Instytucie Nauk o Człowieku w Wiedniu, w Uniwersytecie Jagiellońskim i w Wyższej Szkole Europejskiej im. Józefa Tischnera oraz podczas Międzynarodowego Sympozjum Pisarzy w Grazu. Ryszard Kapuściński jest też autorem wierszy, które zostały wydane w tomikach: „Notes” i „Prawa natury”.
Za twórczość literacką i działalność dziennikarską otrzymał wiele nagród literackich i państwowych oraz tytuły doktora honoris causa w Uniwersytecie Jagiellońskim, w Uniwersytecie Wrocławskim, w Uniwersytecie Barcelońskim, a także Nagrodę Creola przyznaną przez Uniwersytet Boloński.
Warto wspomnieć, że Ryszard Kapuściński pretendował do Nagrody Nobla.
W 1. rocznicę śmierci pisarza wydano „Dzieła wybrane” w 16. tomach oraz audiobooki w formacie mp3.

Ryszard Kapuściński z Urszulą Kozioł
TAJEMNICE WARSZTATU PISARZA I POETY RYSZARDA KAPUŚCIŃSKIEGO
Ryszarda Kapuścińskiego kojarzymy przeważnie z dobrym esejem
reporterskim, z doskonale opanowaną techniką pisania o tym, co działo się
blisko niego, czego sam doświadczał podczas licznych podróży; z fotoreportażem
i ekspertem od problemów Trzeciego Świata, natomiast rzadko łączymy postać
Ryszarda Kapuścińskiego z twórczością poetycką.
Przytoczę kilka
wypowiedzi mistrza Kapuścińskiego o własnej sztuce
pisania, by odkryć rąbek tajemnicy warsztatu pisarza i poety – cytaty
pochodzą z portalu Gazeta.pl, z dnia 28.11.2001 r.
„Dobre pisanie jest
efektem dobrej koncentracji. Skala talentu to nic innego jak skala zdolności
koncentracji.
Za każdym razem
gdy siadam do pisania czuję się jak debiutant. Piszę bardzo wolno
– każde kolejne słowo wyciąga następne.
Najważniejsze w pisaniu jest
wejście w rytm – po pierwszych udanych zdaniach wszystko dzieje się niemalże
samoczynnie.
O emocjach i uczuciach
należy pisać jak najprościej i jak najoszczędniej. Tylko wtedy można
przedstawić je w miarę wiernie i uniknąć emocjonalnego bałaganu.
Dla reportera najważniejsza
jest umiejętność przeczuwania wydarzeń. Niejednokrotnie trzeba odrzucić
pragmatyzm i zaufać własnej intuicji.
Dobry reporter musi być
zawsze tam, gdzie się coś dzieje. Tylko uczestnictwo w wydarzeniach pozwala na
ich pełne zrozumienie.
Najważniejszą sztuką w
zawodzie dziennikarza jest umiejętność słuchania. Jest to zdecydowanie
najlepszy sposób poznawania otaczającego nas świata.
Prostota pisania jest dla reportera zbawieniem.
Doskonałym potwierdzeniem tych słów jest anegdota o Czechowie.
Pisarz ten poszukiwał sposobu na trafne opisanie morza. Najlepszą propozycję
podsunęła mu kilkuletnia dziewczynka, która powiedziała: Morze jest ogromne. To
wystarczyło.”
W książce Autoportret
Reportera Ryszard Kapuściński napisał: „
To, że zostałem dziennikarzem, zawdzięczam poezji, nie najlepszej, ale za to
mojej. (...) Pisanie wierszy zaczęło się spontanicznie, bez żadnych marzeń,
oczekiwań. Pisałem wiersze, ale wszystkie bardzo złe. Byłem wtedy pod wpływem Majakowskiego, ale udało mi się naśladować tylko jego
„schodki”. Wiersze były tylko okolicznościowe i to właśnie one
wprowadziły mnie do dziennikarstwa, jeszcze w czasach szkolnych (...)”
W jednym z wywiadów
dla prasy polskiej Ryszard Kapuściński powiedział:
„ Nie potrafiłbym pisać reportaży bez poezji. Kiedy trafiam na opór
materii, to sięgam do mojej poetyckiej biblioteki (...) liczy
się to zagęszczenie poezji, która pobudza wyobraźnię.” Innym razem
konstatację prowadzącego wywiad – obok zwięzłości mamy
więc drugą cechę Pańskiej twórczości- ulotność - reportażysta
skomentował:„ Tak, ponieważ powstają one (wiersze – przyp. MK) w
danym momencie jako rezultat aury uczuciowej, chwilowego przepływu doznania,
stanowią swoistą koncentrację nastroju, która zaczyna się wyrażać w formie
poetyckiej, czyli tej specyficznej organizacji języka, bo tylko taka organizacja
może unieść pewną treść, przekazać określony komunikat. Bo poezja to też inny
sposób myślenia.”
Właściwie poezja przypomina ciągle Kapuścińskiemu,
że najważniejszy jest język, szczególnie teraz, kiedy środki masowego przekazu
bardzo go trywializują i upraszczają. Kiedyś sam pisarz mówił: „Wiersze
są wspaniałą szkołą dyscypliny języka, literackiego obrazowania i walki o
piękno języka, o jego klarowność, czystość i plastyczność. Słowem walki o
język. Poeci to strażnicy, którzy przechowują siłę, piękno i oryginalność
języka. Prozaicy tak się tym nie martwią, bo prozaik musi mieć historię –
to mu wystarczy, żeby coś zgrabnie napisać. Natomiast poeta walczy z językiem,
morduje się. Cały jego wysiłek polega na tym, żeby ten język zdyscyplinować,
żeby z tego języka wyciągnąć, ile można, jego bogactwa, jego różnorodności.
Zawsze staram się śledzić poezję i jeżeli piszę, nawet wiersze, to zawsze
bardzo uważnie czytam, bo lektura poezji jest dla mnie wielką szkołą, także
niepoetyckiego pisania.” W świetle tej wypowiedzi można śmiało powiedzieć
o pisarstwie Ryszarda Kapuścińskiego, że jest ono
niezwykłe ze względu na świetną technikę narracji zawierającą portrety
psychologiczne przedstawianych postaci, bogatą stylizację, metaforykę i barwne
obrazowanie, co służy do interpretacji oglądanego w utworze świata.
Janusz Drzewucki w czasopiśmie Twórczość nr 5/2006
stwierdził: „Liryka Ryszarda Kapuścińskiego
jest zjawiskiem samym w sobie, żeby ją ogarnąć i pojąć – wreszcie uznać
za swoją, nie trzeba niczego wiedzieć o życiu literatury, nie mówiąc już o
życiu literackim, o kontekstach, w jakich znalazła się, o uwarunkowaniach, w
jakich funkcjonuje. Żeby tę lirykę ogarnąć i pojąć, wystarczy umieć czytać, nic
ponadto.” I rzeczywiście w poezji Kapuścińskiego
dostrzegamy wierność pejzażowi, bliskim i dalekim szczegółom, myślenie o
świecie, którego sami jesteśmy pokornym fragmentem, wreszcie nawiązanie do
ponadczasowych znaków kultury, jakimi są Biblia i mitologia.
Nie interesują mnie etykietki...
Rozmowa z Ryszardem Kapuścińskim
– tekst zamieszczony w podręczniku do języka polskiego dla 1. klasy gimnazjum.
T. Garsztka, Z. Grabowska,
G. Olszowska, Z XX i XXI wieku do Itaki. Kształcenie – literacko-kulturowe, podręcznik
dla ucznia. Kraków 2000, 2002, s. 100-101.
- Czy jest wiele historii, które pan przeżył, ale jeszcze nie opisał?
- Bardzo dużo. Myślę, że to, co dotąd napisałem, to zaledwie mała
cząstka moich przeżyć, obserwacji ludzi, których poznałem. Nie miałem dotąd
czasu na spokojne pisanie. Codzienna praca jest zbyt absorbująca. Przeżywanie
jakby dominuje u mnie nad opisywaniem.
- Niech pan zdradzi swoją technikę pisania. Nagrywa pan na taśmę, notuje, pisze zaraz na gorąco? Czy to prawda, że nad jedną stroną potrafi pan siedzieć cały dzień?
- Codziennie zaczynam pisać od nowa. To jest katorga. W sensie dosłownym, bo po napisaniu jednej strony mogę wyżymać koszulę z potu. Codziennie czuję się jak debiutant. Książka, która już została wydana, przestaje być moją książką. Wszystko trzeba zaczynać od początku. To, co dotąd napisałem wcale nie pomaga, raczej ciąży. Boję się powtarzać, staram się być lepszy. Ten tak zwany „dorobek”, to właściwie kula u nogi. Najważniejszy jest moment zaskoczenia samego siebie w tym, co się zaczyna pisać – że to nie jest utarty tor, ale zupełnie coś innego. Spojrzeć na świat, na rzeczywistość, zdarzenia z zupełnie innej strony. Nie mam i nie używam magnetofonu, nie robię notatek. Wierzę w swój słuch, wzrok, węch. (...) Obraz, kolor, zapach, dźwięk. (...) Wybieram to, co mnie uderzyło, zaskoczyło. I to właśnie jest dla mnie kryterium, o czym warto pisać. (...)
- Może nie jest to problem, który pana zbytnio
interesuje, ale czytelnicy zastanawiają się, ile jest w pańskich książkach i
reportażach fikcji, a ile samego życia?
- Mnie nie interesują etykietki: pisarz, dziennikarz. Ja piszę tekst, w którym chciałbym coś przekazać, powiedzieć. Kiedy siadam do pisania, nie zastanawiam się, czy powstanie z tego reportaż, powieść, opowiadanie czy też sprawozdanie.
Jaką metodę wybrać do realizacji lekcji języka polskiego poświęconych wierszom Ryszarda Kapuścińskiego?
Spotkanie z twórczością Ryszarda Kapuścińskiego proponuję uczniom w gimnazjum. Kiedy zostanie omówiony wybrany reportaż bądź fragment dowolnej książki reportażysty, możemy zaplanować lekcje z poezją.
Wiersze Ryszarda Kapuścińskiego są różne i pod względem tematyki, i pod względem organizacji tekstu, dlatego dobrze jest wybrać kilka tytułów do opracowania z uczniami. Skoro mamy zająć się kilkoma tekstami naraz, wybierzmy metodę opisaną przez Stanisława Bortnowskiego (polonistę i dydaktyka Uniwersytetu Jagiellońskiego) – metodę, która łączy dwa elementy: słuchanie czytanych bądź recytowanych wierszy oraz swobodną nad nimi dyskusję. Metoda sprzyja syntezie spostrzeżeń teoretycznoliterackich na temat twórczości wybranego poety, pisarza, a także umożliwia uczniom samodzielne przeżywanie utworu i kontemplowanie jego przesłania. Zatem jak wykorzystać tę metodę na lekcji? Przedstawię teraz algorytm metodycznego postępowania z wierszami wybranego autora.
1. Wybór
wiersza przez ucznia lub przydzielenie wiersza uczniowi (można kilku uczniom
przydzielić ten sam tekst).
2. Zapoznanie
się ucznia z wybranym tekstem w domu.
3. Głośne
czytanie różnych wierszy (tego samego autora) na lekcji języka polskiego.
4. Aktywne
słuchanie uczniów (indywidualne notowanie przemyśleń).
5. Dyskusja
i zapisywanie na tablicy ciekawych, oryginalnych spostrzeżeń uczniowskich na
temat czytanych wierszy.
6. Usystematyzowanie
notatki.
7. Sformułowanie
wniosków na temat cech lub wyróżników twórczości danego poety.
8. Pisemne
zadanie domowe lub wypracowanie klasowe tematycznie związane z omawianą
twórczością poety.1
„Oto zachowany w archiwum początek notatki jednego z uczniów, który tak zredagował uwagi o Julianie Tuwimie:
- poezja szalona, niepokorna, gwałtowna, mocna,
- hucząca jak burza, żywiołowa,
- wigor,
- apostrofa i wykrzyknik, tryb rozkazujący,
- nakaz wynikający z siły „ja” lirycznego,
- zachłyśnięcie się przyrodą i wiosną,
- poezja z ładunkiem uczuciowym,
- wykrzyczeć życie.”2
A kiedy już ugrzęźniemy w koleinach polskiej drogi
to znaczy
gdy ugrzęźniemy na dobre w piaskach historii
i nawet popędzane batem konie naszych marzeń
nie będą zdolne uczynić ni kroku
nie przeklinaj nieba ani ziemi
nie potępiaj świata ani losu
popatrz
ptak leci
szumi las
ścieżką wędrują żuk chrząszcz i biedronka
życie trwa
istniejemy
Jesień w parku (fragment zbioru Notes)
Czerwienie takie że za chwilę ogień
złota i ochry że tuż-tuż Sahara
a jednak chłodno
i zamiast hosanny
szelest
stąpanie
odchodzenie czasu
Ty piszesz o człowieku w obozie
ja o obozie w człowieku
u ciebie druty kolczaste są na zewnątrz
u mnie kłębią się wewnątrz każdego z nas.
- Myślisz, że ta różnica jest taka wielka?
To są dwie strony tej samej męki
Przy ulicy Wolskiej
Bieda
bieda
wieczorem
bieda podpita
Linie zgryzoty
zakrzywione do wewnątrz
ciemne substancje
nie znajdują ujścia
Pustynia Tatarów (fragment zbioru Notes)
Tam został tylko wiór i badyl
pożółkła trawa suchy krzak
spękana ziemia puste studnie
kamienia stosy zimny wiatr
tam został tylko gnat i rupieć
i pleśń i kurz i liszaj rdzy
i cisza
którą przerwie czasem
żelaza szczęk i komend krzyk
Śnieg (fragment zbioru Notes)
idąc słyszysz śpiew butów
nagły promień słońca
który umknął chmurom
przemienia się w ptaka
W pniu tekowego drzewa
szuka pary oczu
tnie dłutem zdejmuje pierwszą warstwę
nic nie odkrywa
drąży
coraz bardziej niecierpliwy
patrzy ale
nic nie widzi pod powieką z drewna
którą odchylił nie znajduje źrenicy
już blisko rdzenia
napotyka parę oczu
patrzy przejęty grozą
(tekowe drzewo lub teakowe drzewo to dąb indyjski pochodzący z Azji Południowo-Wschodniej, wysokość do 50 m, stosowane do budowy okrętów – odporne na wodę, nie atakują go małże, grzyby ani owady)
W tym miejscu ziemia się ugina
tworzy dolinę
dnem płynie rzeka
wąski nurt
szuka wielkiej wody
widocznej nawet na mapkach szkolnych
chce pogrążyć się w głębinie
zginąć w zielonych odmętach
odtąd stanie się oceanem
groźnym i nieprzebytym
pochłonie śmiałka szaleńca rozbitka
zetrze ich z falującej ruchliwej powierzchni
zostaną te same prawa natury
po życiu - śmierć
na końcu słonecznej doliny
Styks i mrok lodowaty
jakaś następna rzeka tonie
w przepaści oceanu
Dwa ostatnie wiersze, które Ryszard Kapuściński przedstawił w Rzymie podczas Festiwalu Corso Polonia i Roma Poesia w jesieni 2006 roku.
szukam słów
obraz, który zobaczę w wyobraźni
nie chce nabrać wyrazistych kształtów
jest odległy
zamglony
i choć natężam wzrok
nie zbliża się
nie urzeka
a nawet
kiedy wpatruję się w niego
zbyt długo
odsuwa się i znika
to przecież nie ja
ten, który z trudem kroczy ulicą
to przecież nie ja
a jednak ten z fotografii
ten na ulicy
to jednak ja
a ten, co teraz w to wątpi
ten to właśnie ja
Warszawska Zachęta – wystawa fotografii chłopów polskich (marzec 2005 r.); wiersz napisany po obejrzeniu wystawy przez Ryszarda Kapuścińskiego
babciu
kiedy tak siedzisz
w sztywnych koronkach
w długiej spódnicy
przed chatą w Rakocicach
data pod fotografią
1913
jeszcze nie wiesz
o czym wiem od dawna
za rok wszystko trzaśnie
ruszą armie
ale na razie cisza
mało ludzi
tylko słyszę
dziewczyna do dziewczyny:
- ten w austriackim mundurze
wykapany Bogdan
Jakże przestało ich wszystko obchodzić
są zimni
obojętni
o nic nie pytają
trzymają się na uboczu
zawsze w tym samym miejscu
milczą...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Kapu%C5%9bci%C5%84ski
http://wiadomości.onet.pl/1471288,11,item.html z dnia 23.01.2007 r.